NIE TYLKO MAROKO
22 listopada 2008 (sobota) godz. 17:45
autor slajdów z Pragi Czeskiej: Andrzej LEKS
autor slajdów z Maroko: Sławomir RYBACKI
Warszawski Klub Podróży "Jarema" wpisał się już w historię Warszawy. Z tym większą satysfakcją w czasie tegorocznych "Etnicznych Inspiracji" zaprezentujemy pokaz multimedialny autorstwa znanego podróżnika Andrzeja Leksa zatutułowany "Nie tylko Maroko". Andrzej Leks podróżuje po krajach bliskowschodnich trafiając ze swym aparatem cyfrowym w miejsca, w które przeciętny turysta nigdy nie jest w stanie dotrzeć. Opowieść "Nie tylko Maroko" ukazuje nie tylko zakamarki tego egzotycznego kraju ale także krajowe podróże Jaremowiczów. Zobaczymy nieznane Maroko - ale także nieznaną Lubelszczyznę i nieznaną Czeską Pragę. Obrazy i opowieści.
Andrzej Leks o sobie:
"Podróżowanie stanowi dla mnie źródło wszelakiej radości. Wskazuje kierunki, inspiruje do działania,
dodaje sił. Było i jest źródłem a zarazem spełnieniem marzeń.
Klimaty miejsc, kolory, zapachy, odmienność kultur, radość i gościnność ludzi, z którymi i do których
jadę to cel owego "po co jadę?".
Jadę, po cel za horyzontem, po drogę przed sobą, po niebo nad głową.
Podróżuję tanio, spartańsko. Gdzie mogę dojechać tam wiezie mnie samochód.
Dalej idę na nogach. Mile widziane są wszelkiej maści osły, muły i wielbłądy.
Wkroczyłem już w czwarty okres turystycznego bytowania:
Okres biały jak tabula rasa.
To pierwsze 16 lat mojego życia, gdy pędziłem żywot szczęśliwy aczkolwiek
stacjonarny. Wyjazdy ograniczały się do miejsc powszechnie znanych a zarazem dobrze znanych moim
rodzicom.
Okres błękitny jak niebo nad głową i niebo w głowie.
Kolejne 16 lat to czas zażywania "nieograniczonej" wolności w ramach klatki stworzonej przez ówczesne władze. Własne nogi, kajak, motocykl potem
samochód pozwoliły przemierzyć Polskę wzdłuż i w szerz. Nieodłączne towarzystwo Bożeny (obecnie
żony) było mi inspiracją i natchnieniem.
Okres pomarańczowy jak żar południowego słońca i gorących serc.
Następne 11 lat pozwalało wysunąć nos za miedzę. Realizowanie wspólnych marzeń i pomysłów,
mimo ograniczonych środków, zawiodło nas od Gibraltaru po centralną Turcję. Wspaniałe towarzystwo
Bożeny zostało uzupełnione a potem zastąpione przez przedniego kompana Kasię (to córka).
Okres zielony jak nadzieja i nowe możliwości.
Od pięciu lat dzięki podróżom poznaję nowych wspaniałych ludzi. To dzięki nim podróże stały się
dalsze, odważniejsze, bladziej egzotyczne. Lista miejsc, które chcę odwiedzić wciąż się wydłuża."

